Witek, ojciec chrzestny Lodz Cycle Chic, zorganizował świetną imprezę, do której paliłem się jak nigdy (mimo zbiórki w niedzielę o 7 rano). Łódzkie szafiarki zmierzyły się z naszą ekipą, efektem będzie - mam nadzieję - solidna sesja wyjątkowych dziewczyn w wyjątkowych łódzkich klimatach.
Na pierwszy rzut poszła
Dagmara i chyba się zmartwi kiedy zacznę nalegać, żeby spotkać się jeszcze raz, bo słabo wykorzystaliśmy Jej potencjał. W niedzielę męczyliśmy
Anię i
Panią Mruk. O efektach sesji dowiecie się na
Lodz Cycle Chic.




Już niedługo kolejne części.